piątek, 10 czerwca 2011

tag - autoprezentacja i nowy blog wyzwaniowy!

Witajcie Kochani! Dzisiaj wyjątkowy dzień!

po pierwsze od dzisiaj rusza blog wyzwaniowy scrapki.pl
po drugie, mam przyjemność ogłosić pierwsze wyzwanie :)

temat: tag - autoprezentacja


skąd ten pomysł?
pomyślałam sobie... nowe miejsce, nowy desigteam, to może poznamy się lepiej ;)
a cóż może być lepszego od pokazania co nam w duszy gra, jak autoprezentacja(?)
mam nadzieję, że i Wam spodoba się ten pomysł :)
Dziewczyny stworzyły przepiękne prace! zresztą oceńcie sami :)
Ankan
Guriana
Madzioza i
Magda(i)Lena

oprócz tego, że można się twórczo "wyżyć" to jeszcze Tusia rozdaje nagrody!
po więcej informacji zapraszam tutaj!
i życzę udanej zabawy :)

bez zbędnych słów, z drżeniem w rękach publikuję ten post i wyniki mojej pracy ;)





i kilka zbliżeń (pogoda zza oknem wyjątkowo dopisała ;)









do wykonania użyłam dwóch kolekcji 7gypsies - lille i conservatory, a także z kolekcji My Mind`s Eye lost&found - Love Beautiful, ponadto nie mogło obyć się bez distress`a (vintage photo), glossy accents i crackle accents :) z tym ostatnim wiąże się moja mała przygoda podczas pracy nad tagiem - mianowicie, wpadłam na genialny pomysł, żeby przyspieszyć jego schnięcie użyłam nagrzewnicy! efekt, jak dla mnie tragiczny :/ ale jak to mówią: człowiek uczy się najlepiej na błędach :) edit: musiałam wyszukać inną ptaszynę i na nową rozpocząć zabawę z crackle a potem cierpliwie czekać, aż uzyskam pożądany efekt :)

pozdrawiam cieplutko :*
i jeszcze raz zapraszam na wyzwanie :)

sobota, 4 czerwca 2011

ogłoszenie parafialne ;) i przypadkowe słowa

na początek - radosna nowina! już niedługo rusza nowy wyzwaniowy projekt pod patronatem scrapki.pl! a ja wraz z Ankan, Gurianą, Madziozą i Magdą(i)Leną zostałyśmy zaproszone przez Tusię do Wyzwaniowego Design Teamu! nie ukrywam, że jest to dla mnie ogromny zaszczyt i wyróżnienie pracować w tak znakomitym gronie :) i wierzę w to, że będzie to piękny początek wspaniałej przygody! niebawem wszystkie szczegóły zostaną ujawnione - już nie mogę się doczekać :) mam nadzieję, że i Wy również :)

wracając jednak do tytułu posta... Czekoczyna na Craft Artwork przygotowała niesamowite wyzwanie! nie ukrywam, że wymagało niezłej kondycji! do skakania po postach. ale dzięki niemu po raz któryś z rzędu na nowo zaczytywałam się w Jej słowach, niejednokrotnie trzęsąc się w spazmach ze śmiechu ;) Czekoczynko! posiadasz niezwykłą umiejętność wywoływania pozytywnego stanu mojego (i nie tylko) umysłu :) i za to WIELKIE Ci dzięki :* za inspiracje również!







Poniższą pracę dedykuję właśnie Czekoczynce :*
"w zadumaniu
odkrywam myśli
o budzącym dreszcze
wyzwaniu"

do każdego słowa znajduje się link do posta, z którego zostało zaczerpnięte

W centrum znajduje się aniołek, któremu dorobiłam większe skrzydełka maźnięte distressem (picket fence). został on umieszczony w pudełku od zapałek, które obkleiłam papierową serwetką i pomalowałam też distressem (antique linen), a na koniec obkleiłam wstążeczką. całość umieściłam na podkładce od piffka odpowiednio przystosowanej :) nie mogło oczywiście zabraknąć maźnięcia tuszem distress (vintage photo) i glossy accents.

Mam nadzieję, że wszystkie wymagania zostały spełnione i że nic mi nie umknęło :)

preparaty pochodzą stąd :)

Pozdrawiam cieplutko :*

niedziela, 29 maja 2011

notting hill

najczęściej prasuję przy włączonym TV, a wczoraj miałam naprawdę sporo ciuchów (tak to jest gdy ciągle się odkłada "na później") dlatego też zdecydowałam się na "notting hill". mimo tego, że niejednokrotnie słyszałam ten tytuł, nigdy wcześniej nie miałam okazji go obejrzeć. pomyślałam sobie... komedia romantyczna, idealne tło do moich zaplanowanych poczynań :) miało być lekko i było! z prasowaniem poszło mi szybciej niż sądziłam ;)

niektóre dialogi mnie nieziemsko rozbawiły, m.in.
"Kilka minut i wyjdzie pani na ulicę... Oczywiście nie chodzi mi o prostytucję."

a że ze wczorajszej kartki zostało mi trochę ścinków, postanowiłam je wykorzystać, dzięki przydługim reklamom miałam możliwość przeniesienie kilku niezbędników do mojego niby-salonu.

Nim film się skończył powstało taki coś do zwieszenia :)





za godzinkę uciekam do pracy :/ już mi się nie chce, gdy widzę jak pięknie jest na zewnątrz... ale cóż, jak mus to mus ;/

słonecznej i relaksującej niedzieli Wam życzę :*

sobota, 28 maja 2011

urodzinowa z kameą

w końcu odważyłam się wykorzystać piękną kameę i ramkę, którą zdobyłam u Nowalinki - kochana z niej dziewczyna :* a że niezwykle utalentowana, to chyba nie muszę dodawać :) Przyznam się Wam, to właśnie od Niej się wszystko zaczęło! Przypadkiem trafiłam na Jej bloga i wsiąkłam na maksa!

jak widzicie nie mogę się wyzwolić od podniszczenia tych pięknych papierów... to już chyba uzależnienie :) w sumie nie ma co, dobrze mi z tym!
mam nadzieję, że niedługo uda mi się skończyć mały projekt dla pewnej wyjątkowej osóbki. czuję się nim wyjątkowo poddenerwowana, chciałabym żeby wszystko wyszło idealnie... ok! już nie zanudzam! jak będzie gotowy na pewno się pochwalę ;P








Papiery pinkpaislee - love letters i my mind`s eye - stella rose ze scrapki.pl, stempelek z napisem z lemonade, a ćwieki z craftmanii.
Strasznie ciężko było mi je ciąć! są niesamowite!

Życzę Wam udanego weekendu! przede wszystkim słonecznego! u mnie od wczorajszego popołudnia leje :/