czwartek, 26 maja 2011

no to lecimy

trochę minimalistycznie
przeznaczenie - składowisko różnych myśli

czy już wspominałam, że marzy mi się bindownica (?)








wnętrze jeszcze puste... ale mam zamiar je sukcesywnie wypełniać :)
co do wewnętrznej okładki, jak widzicie, na razie bez koncepcji :/



stempelki 7gypsies - steampunk i papier lille ze scrapki.pl a ta klimatyczna babeczka z graphic45 z serii steampunk debutante ze scrapcomu

środa, 25 maja 2011

był sobie tag...





cudne papiery 7gypsies z serii Lille pochodzą ze scrapki.pl a moi główni bohaterowie ze scrapcomu :)

dziękuję za to, że jesteście :*

poniedziałek, 16 maja 2011

zima wiosną prosto z Wiednia

to, że kocham starocie to dłuższa bajka. to, że nie miałam wcześniej odwagi ich użyć, inna kwestia :) na zlecenie powstał taki mały (15x10,5), idealny do damskiej torebki, zapiśnik. obity płótnem (niegdyś bawełnianą, białą serwetką wprost z second handu), spryskany miksem woda-kawa (moja ulubiona Nescafe) i zmasakrowany tuszami. na tak przygotowaną bazę, w standardzie papier z nutkami (aby go zidentyfikować należy zdecydowanie dłużej się wpatrzyć) również potraktowany wcześniej wspomnianym miksem, tuszami i embossingiem (chyba się uzależniam). w całość wkomponowałam niegdyś bielusieńką koronkę, a cudnym ćwiekiem ostatecznie przyszpiliłam tą miłą Panią :) Jak dla mnie zdjęcia z początku ubiegłego wieku mają coś niezwykłego w sobie, coś czego nie potrafię odnaleźć we współczesnej fotografii...

noszę w sobie nieskończoność takich twarzy, jakby poczętych w tych krótkich błyskach. nie wiem czyje, nie wiem gdzie, kiedy, nie wiem o nich nic. a żyją we mnie. ich zamyślenia, spojrzenia, smutki, bladości, grymasy, gorycze żyją we mnie, zatrzymane jak na fotografiach...

Wiesław Myśliwski - traktat o łuskaniu fasoli






Dobrej nocki :*

Małe i duże marzenia

No to jestem! Zdecydowanie już na dłużej :) Oficjalnie, wszem i wobec ogłaszam reaktywację :)
Na początek moje pierwsze próby z obiciem małych i większych form zeszytowo-notesowych.
Już wiem, jakich błędów nie mogę popełnić w przyszłości...

Wzięło mnie coś na prostotę... może nie do końca, patrząc na papier ILS - bogactwo kolorów zachwyca! I pewnie dlatego też się na nie skusiłam, chociaż długo u mnie leżały nietknięte :/
Pewnie też tak macie, że coś wpadnie Wam w oko, a jak już przyjdzie co do czego, to nie mam koncepcji. Mam taką nadzieję, że łączycie się ze mną w tym bólu :) nie chce być sama!
Tim Holtz - jak ja uwielbiam tego kolesia!!! za pomysły oczywiście :) Cholernie pozytywnie wpływają na mnie te właśnie stempelki :) Chociaż nigdy wcześniej nie myślałam o takim połączeniu (takie kolory i on ;) to mimo wszystko stało się ;) Stempelki potraktowałam pudrem (chyba tak to się zwie) i nagrzewnicą.

Proszę nie szczędźcie słów krytyki! pochwały też mile widziane :P
mam PLAN! zakasać rękawy! i tworzyć! babrać się w kleju! w tuszach! przypiekać nagrzewnicą! wycinać! ciąć! szarpać! targać! cóż... muszę się porządnie wyżyć :) koniec z ABSTYNENCJĄ!

Buziaki przesyłam! Trzymajcie się cieplutko :*