wracając jednak do tytułu posta... Czekoczyna na Craft Artwork przygotowała niesamowite wyzwanie! nie ukrywam, że wymagało niezłej kondycji! do skakania po postach. ale dzięki niemu po raz któryś z rzędu na nowo zaczytywałam się w Jej słowach, niejednokrotnie trzęsąc się w spazmach ze śmiechu ;) Czekoczynko! posiadasz niezwykłą umiejętność wywoływania pozytywnego stanu mojego (i nie tylko) umysłu :) i za to WIELKIE Ci dzięki :* za inspiracje również!
Poniższą pracę dedykuję właśnie Czekoczynce :*
"w zadumaniu
odkrywam myśli
o budzącym dreszcze
wyzwaniu"
do każdego słowa znajduje się link do posta, z którego zostało zaczerpnięte
W centrum znajduje się aniołek, któremu dorobiłam większe skrzydełka maźnięte distressem (picket fence). został on umieszczony w pudełku od zapałek, które obkleiłam papierową serwetką i pomalowałam też distressem (antique linen), a na koniec obkleiłam wstążeczką. całość umieściłam na podkładce od piffka odpowiednio przystosowanej :) nie mogło oczywiście zabraknąć maźnięcia tuszem distress (vintage photo) i glossy accents.
Mam nadzieję, że wszystkie wymagania zostały spełnione i że nic mi nie umknęło :)
preparaty pochodzą stąd :)
Pozdrawiam cieplutko :*